fgfhgfh

Lubimy nasz sprzęt, prawda?

Mamy już maj..
większość z Was zakończyła sezon narciarski czy snowboardowy.
Ferie rodzinne, weekendy oraz inne śnieżne wyjazdy na sportowo już za nami.

Ale, ale.. co zrobiliście ze sprzętem?

Jest pięknie ”odstawiony” do piwnic, garaży, strychów? Może był mokry, brudny czy wilgotny, kiedy go wkładaliśmy do pokrowca czy stojak? I tak sobie leży?

Lepiej byłoby gdyby Wasz sprzęt jednak ”żył” przed kolejnym aktywnym wypadem.



Sprzęt, by mógł nam służyć i zapewnić optymalne bezpieczeństwo, techniczną sprawność powinien być odpowiednio serwisowany.

Oto, co trzeba zrobić, żeby służył nam długo i był niezawodny:

1/ jeżeli oddamy do serwisu, to prosimy o podstawowy pakiet czyli oczyszczenie ślizgów, uzupełnienie ubytków (jeśli takie są), wyrównanie krawędzi, nasmarowanie ślizgów ale uwaga na koniec ..
nie cyklinujemy!

Ten nadmiar smaru zbierzemy przed następnym wyjazdem w 5 min., ściągając jednocześnie brud i kurz, który przylgnął w czasie tych kilku miesięcy przechowywania.

Poza tym ślizg jest cały czas natłuszczony i nie wysycha, co znacznie wydłuża jego żywotność.


2/ jeżeli nie oddajecie do serwisu to należy wykonać absolutne minimum, czyli:
– wyjąć z pokrowców
– oczyścić szmatką na sucho lub szczotką miękką (pierwszy brud)
– jeśli jest rdza na krawędziach oczyścić delikatnie szczotką metalową (najlepiej miedzianą) 
lub gąbką ze zintegrowanym papierem ściernym (używamy wówczas najbardziej delikatnego papieru, gąbki te kupicie w każdym sklepie ogólnobudowlanym) 
                                         
– umyć, odtłuścić zolę(ślizg) przy pomocy specjalnych preparatów (polecam w spray’u – są wygodne w użyciu i wydajne)
– jeśli umiecie i Wam się chce to dobrze też jest poluzować siłę wypięcia wiązań pamiętając aby wcześniej przykleić do narty karteczkę z zapisanym ustawieniem, które było)
– nasmarować zolę odpowiednim smarem chociażby w sztyfcie a najlepiej nałożonym na ciepło żelazkiem

– odstawić narty pojedynczo, żeby nie były złączone rzepem (są wtedy w stałym ugięciu a ich sprężystość osłabia się)


Bardzo niepożądanym i chyba najgorszym zjawiskiem jest rdza na krawędziach, która z czasem wgryza się głęboko w metal, uszkadzając jego powierzchnię. Czyszczenie takiej ”zapuszczonej” krawędzi 


wymaga zebranie grubszej warstwy, co z kolei przekłada się na szybsze zużycie Waszych sprzętów.
Stanowczo nie warto!





Podsumowując w jednym zdaniu:

Wmiejscu pozbawionym wilgoci przechowaj do następnego sezonu swój sprzęt suchy, czysty, nasmarowany i nie spięty rzepami (mowa o nartach)a posłuży Ci długo.